Wpisy z tagiem: Essential Killing

niedziela, 12 września 2010
Nagrody 67. Festiwalu w Wenecji

Jury 67. Festiwalu w Wenecji pod przewodnictwem Quentina Tarantino przyznało Złotego Lwa filmowi "Somewhere" Sofii Coppoli. Werdykt stanowi pewne zaskoczenie, gdyż film Coppoli został przyjęty ciepło, ale bez nadmiernego entuzjazmu, zwłaszcza przez krytyków amerykańskich. Szczerze mówiąc, to wątpię, żeby ta nagroda pomogła jakoś znacząco temu filmowi w drodze do Oscarów, a przynajmniej do nominacji.

Sofia Coppola ze Złotym Lwem

Aż dwie nagrody otrzymał film "Essential Killing" Jerzego Skolimowskiego - Nagrodę Specjalną Jury i nagrodę dla Vioncenta Gallo za najlepszą rolę męską. Bardzo cieszy ten werdykt, ciekawe, jaka będzie przyszłość tego filmu. W TVP oczywiście już przyznają "Essential Killing" Oscara, a najlepiej kilka, a PISF che podobno wystawić go w walce o tę statuetkę - czyżby chcieli cofnąć kandydaturę "Wszystko co kocham" do kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny? Byłoby to co najmniej nieeleganckie.

Jerzy Skolimowski z Nagrodą Specjalną Jury

Dwie nagrody otrzymał też film Alexa de la Iglesii "Balada triste de la trompeta" (Srebrny Lew za reżyserię i nagroda za scenariusz), przez większość dziennikarzy uważany za największą wpadkę festiwalu, ale nie od dziś wiadomo, że Tarantino ma specyficzny gust...

Alex de la Iglesia - najlepszy reżyser i scenarzysta

I jeszcze na koniec wspomnijmy, że najlepszą aktorką została absolutna debiutantka, Ariane Labed, za rolę w greckim filmie "Attenberg", a nagrodę za najlepszy debiut aktorski otrzymała Mila Kunis ("Black Swan"), która w telewizji i filmie pracuje już od 15 lat. Ot, taki kaprys jurorów.

Ariane Labed - najlepsza aktorka festiwalu

Ogólna opinia jest taka, że był  to bardzo dobry festiwal, jurorzy w swoim werdykcie pominęli tylko dwa filmy - "Venus Noire" i "The Ditch" oraz rolę Natalie Portman w "Black Swan" - ale tak to już jest, że nagród nie starcza dla wszystkich. Od kilku dni natomiast trwa festiwal w Toronto, podczas którego rozstrzygną się oscarowe losy wielu filmów.

Lista laureatów 67. Festiwalu w Wenecji:

Złoty Lew - "Somewhere", reż. Sofia Coppola (USA)

Srebrny Lew za reżyserię - Alex de la Iglesia za "Balada Triste de la Trompeta" (Hiszpania)

Nagroda Specjalna Jury - "Essential Killing", reż. Jerzy Skolimowski (Polska/Irlandia/Norwegia/Izrael)

Coppa Volpi dla najlepszej aktorki - Ariane Labed za "Attenberg" (Grecja)

Coppa Volpi dla najlepszego aktora - Vincent Gallo za "Essential Killing"

Najlepszy scenariusz - Alex de la Iglesia za "Balada Triste de la Trompeta" (Hiszpania)

Najlepszy wkład artystyczny - Michaił Kriczman za zdjęcia do filmu "Ovsyanki" (Rosja)

Nagroda Marcello Mastroianniego za debiut aktorski - Mila Kunis za "Black Swan" (USA)

Specjalny Złoty Lew za całokształt twórczości - Monte Hellman

Nagroda FIPRESCI - "Ovsyanki", reż. Aleksiej Fedorczenko (Rosja)

Kadr z filmu "Ovsyanki"

poniedziałek, 06 września 2010
67. Festiwal w Wenecji - dzień IV, V i VI

Podczas kolejnych dni festiwalu w Wenecji swoje premiery miały przede wszystkim takie filmy jak "Potiche" - podobno powrót Francois Ozona do formy z czasów "8 kobiet" (bardzo chciałbym w to wierzyć, zwłaszcza po tak nieudanych jego produkcjach jak "Ricky" czy "Angel"). Spore emocje wzbudził też rosyjski film "Ovsyanki" o odchodzących w niepamięć tradycjach pewnego ugrofińskiego ludu oraz, a jakże, "Essential killing" Jerzego Skolimowskiego, choć media zachodnie wypowiadają się o tym filmie z większą rezerwą niż polscy dziennikarze. Wszyscy bez wyjątku chwalą za to rolę Vincenta Gallo.

Vincent Gallo w "Essential Killing"

Dzisiaj ujawniono również "tożsamość" filmu-niespodzianki - jest nim francusko-belgijska koprodukcja nakręcona przez chińskiego reżysera, a opowiadająca o chińskich obozach koncentracyjnych na Pustyni Gobi w latach 50. Film to podobno dosyć naturalistyczny, ale przez wielu uważany za najlepszy, jaki pokazano do tej pory na Festiwalu. Mi jednak jakoś trudno wyobrazić sobie, że Quentin Tarantino nagradza Złotym Lwem film o takiej tematyce.