Wpisy z tagiem: Another Year

środa, 16 czerwca 2010
Oscary 2011

Moje przewidywania niezbyt się zmieniły się od marca, niemniej jednak jest kilka zmian. Festiwal w Cannes nie przyniósł wielu filmów mogących powalczyć o Oscary - w zasadzie tylko dwa: "Another Yeah" Mike'a Leigh i "Biutiful" Alejandro Gonzalesa Inarritu, który jest jednym z najbardziej oczekiwanych obrazów tego roku. Wydaje mi się, że o wiele więcej ciekawiej zapowiadających się filmów zobaczymy na Festiwalu w Wenecji ("Miral" Juliana Schnabla, "Black Swan" Darrena Aronofsky'ego, "Somewhere" Sofii Coppoli). 

 

NAJLEPSZY FILM

"The Tree of Life" - reż. Terrence Malick

"Another Year" - reż. Mike Leigh

"Biutiful" - reż. Alejandro Gonzales Inarritu

"Black Swan" - reż. Darren Aronofsky

"Hereafter" - reż. Clint Eastwood

"Inception" - reż. David Fincher

"Love & Other Drugs" - reż. Edward Zwick

"Miral" - reż. Julian Schnabel

"Somewhere" - reż. Sofia Coppola

"True Grit" - reż. Ethan Coen/Joel Coen

 

NAJLEPSZA AKTORKA PIERWSZOPLANOWA

Michelle Williams - "Blue Valentine"

 

NAJLEPSZY AKTOR PIERWSZOPLANOWY

Johnny Depp - "The Rum Diary"

 

NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA

Hiam Abbass - "Miral"

 

NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY

Jon Hamm - "The Town"

 

NAJLEPSZY REŻYSER

Terrence Malick - "The Tree of Life"

 

NAJLEPSZY SCENARIUSZ ORYGINALNY

"Another Year" - Mike Leigh

 

NAJLEPSZY SCENARIUSZ ADAPTOWANY

"Miral" - Rula Jebreal


NAJLEPSZE ZDJĘCIA

"The Tree of Life" - Emmanuel Lubezki


NAJLEPSZA MUZYKA

"The Tree of Life" - Alexandre Desplat

 

Terrence Malick i kadr z filmu

wtorek, 18 maja 2010
Festiwal w Cannes (prawie) na półmetku

Tegoroczny festiwal w Cannes jest na półmetku, przynajmniej pod względem dni - za nami 6 z 12 dni trwania festiwalu, choć dopiero 8 z 19 filmów konkursowych. Jak na razie najlepsze opinie zebrał film Mike'a Leigh "Another Year". Wszyscy są zgodni, że grająca w nim Lesley Manville jest jak na razie główną kandydatką do nagrody dla najlepszej aktrorki. Dziennikarzy podzielił z kolei prezentowany dzisiaj "Biutiful", najnowsze dzieło Alejandro Gonzalesa Inarritu, co pozwala podejrzewać, że film dostanie jakąś nagrodę (może nawet Złotą Palmę). Za to grę Javiera Bardema chwalą wszyscy bez wyjątku.

Ruth Sheen i Lesley Manville (

Od kilku już lat czytam różne relacje z festiwalu w Cannes i za każdym razem mam wrażenie, że krytycy francuscy i amerykańscy uczestniczą w dwóch różnych festiwalach, na których pokazywane są różne filmy. Otóż Francuzi bez wyjątku uważają francuskie filmy prezentowane w konkursie głównym za absolutne arcydzieła, które - wg nich - są głównymi pretendentami do Złotej Palmy. Szkoda tylko, że tuż po zakończeniu tejże imprezy, nikt już o tych filmach nie pamięta (żeby wspomnieć "Un conte de Noel", "Les herbes folles", "Les chansons d'amour", które wszystkie bez wyjątku zasługiwały podobno na najwyższe wyróżnienie w Cannes). Amerykańscy krytycy z kolei mają słabość do filmów amerykańskich, a jakże, choć na pewno nie taką skalę, jak Francuzi.

Scena z filmu

I tak w tym roku to film Mathieu Amalarica, "Tournee", jest największym przebojem wśród krytyków znad Sekwany. Dla formalności dodam, że film przeszedł raczej bez echa, sądząc z relacji innych oczywiście. Poza tym, za największą porażkę uznaje się na razie film Takeshi'ego Kitano "Outrage" (co ogólnie mnie cieszy, bo nie jestem jego fanem). Rozczarowała także "Aurora", trzygodzinny film Cristi Puiu. Z średnim entuzjazmem spotkał się "Pal Adrienn" Agnes Koscis, natomiast "La mirada invisibile" (jeden z najbardziej intrygujących filmów festiwalu, przynajmniej na papierze) podzielił krytyków, co oczywiście tylko czyni go jeszcze ciekawszym w moich oczach.

Julieta Zylberberg, bardzo chwalona za rolę w filmie